Matko, nie bądź freelancerką!

Kto nic nie wie, musi wszystkiemu wierzyć.

~ Marie von Ebner-Eschenbach

W zasadzie ten tekst miał nie powstać, bo jest upał, dużo się dzieje i doba się ostatnio skurczyła do granic możliwości. Jednak dzisiaj przeczytałam wpis na jednej ze stron firmy szkoleniowej, który zachęca młode matki do podjęcia szkoleń z zakresu freelancingu. Wszak to idealna praca oraz styl życia dla młodej matki. Otóż nie – drogie przyszłe mamy i młode mamy. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Freelancing to przysłowiowa orka i możecie się nią bardzo rozczarować. Wymaga twardego charakteru, stałego doszkalania i researchu. Pozyskiwania klientów, żelaznego rozplanowania zadań i konsekwencji. Nie uważam, aby magiczny czas ciąży, połogu i pierwszych miesięcy, był czasem najlepszym do rozwoju tego typu aktywności zawodowej.
Czytaj dalej

Od zera do freelancera

Prawdziwe jezioro nie musi nikogo przekonywać, że jest jeziorem. Robią to bajora. Zdarzają się nawet kałuże ogłaszające wszem i wobec, że są oceanami.

~ Wiesława Bancerzewska

Jesteś na początku swojej zabawy z freelancem? Świetnie, też kiedyś zaczynałam. Pytasz, czy długo zajęło mi to wszystko? Szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia. W lipcu minęło 12 lat przygody z freelancem, a robiłam w życiu już naprawdę różnorodne rzeczy. I chociaż centrum wszechświata było pisanie oraz strony internetowe, to oklejałam także samochody, koordynowałam akcje charytatywne i zastępowałam kuriera. Może trochę nawet Cię rozczaruję, ale biznes nie urodził się wraz z otwarciem pokrywy laptopa. Może dlatego, że kiedy zaczynałam to Facebook nie miał nawet polskiej wersji językowej?

Czytaj dalej