o mnie & blogu

♥ Bloga dedykuję mojemu walecznemu i dzielnemu Tacie Piotrowi, który kibicował mi przez cały czas. Wierzę, że nadal Jesteś ze mną. 

Mam na imię Ania. Zawodowo copywriter oraz wszechogarniacz WordPressa, z pasji fotograf przyrody. Freelancer. Zodiakalna Wodniczka. Uciekłam z miasta, aby realizować ideę slow life na wsi. Pasjonuje mnie work-life balance. Zdefiniowałam na nowo postrzeganie swojego czasu, wartości oraz życia. Pierwszego bloga założyłam w 2002 roku, od tego czasu bardzo wiele się zmieniło. Blog ewoluował w inną stronę, aby pokazać, że można żyć według swoich zasad.

Dlaczego slow life i idea work-life balance?

Przyświeca mi idea bycia blisko matki natury, czerpania z niej tego, co najlepsze, oraz traktowania pieniędzy jako narzędzia, a nie celu. Doceniam ruchy no-waste, współpracę barterową i możliwość kooperacji ze spółdzielniami socjalnymi. Dzisiejszy świat nie sprzyja takiemu postrzeganiu życia, gdyż ukierunkowany jest na maksymalne wykorzystanie czasu i monetyzację działań. Tymczasem kluczem do szczęścia jest spokojna i mądra współpraca, najchętniej z ludźmi, którzy mają podobne cele. Idea slow life na wsi pozwala mi otworzyć się na taki rodzaj życia, jaki zawsze chciałam prowadzić. Wymaga to pewnych wyrzeczeń, a zwłaszcza nieporównywania się do innych i bycia odpornym na krytykę (czy raczej pukanie się w głowę 😉 ).

Dążenie do celu

W 2016 roku zdecydowałam razem z mężem wyprowadzić się do drewnianego domu na wieś. Tylko jak to zrobić, jeżeli naszym całym dorobkiem w wieku 30+ było M-2 w kredycie? Postanowiliśmy nie martwić się na zapas. Kupiliśmy działkę i zaczęliśmy realizować marzenia (o koncepcji naszego domu przeczytasz tutaj). Od wyboru działki do przeprowadzki do gotowego domu minęło 15 miesięcy. Dziś chcę pokazać, że nie należy odkładać niczego na później. Warto działać tu i teraz. Cieszyć się chwilą. Współpracować z ciekawymi ludźmi, jednocześnie nie tracąc swojego własnego życia. Wykorzystywać to, co w danej sytuacji zsyła nam życie.

To cała ja. Dużo kamyczków wrzuconych do jednego ogródka i głowa pełna pomysłów.

Zresztą poczytajcie bloga.