Matko, nie bądź freelancerką!

Kto nic nie wie, musi wszystkiemu wierzyć.

~ Marie von Ebner-Eschenbach

W zasadzie ten tekst miał nie powstać, bo jest upał, dużo się dzieje i doba się ostatnio skurczyła do granic możliwości. Jednak dzisiaj przeczytałam wpis na jednej ze stron firmy szkoleniowej, który zachęca młode matki do podjęcia szkoleń z zakresu freelancingu. Wszak to idealna praca oraz styl życia dla młodej matki. Otóż nie – drogie przyszłe mamy i młode mamy. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Freelancing to przysłowiowa orka i możecie się nią bardzo rozczarować. Wymaga twardego charakteru, stałego doszkalania i researchu. Pozyskiwania klientów, żelaznego rozplanowania zadań i konsekwencji. Nie uważam, aby magiczny czas ciąży, połogu i pierwszych miesięcy, był czasem najlepszym do rozwoju tego typu aktywności zawodowej.

Matka Boska Freelancerka

Sama jestem matką. Sytuacje awaryjne mam opanowane do perfekcji, ale nie zawsze tak było. Kiedy mój syn się urodził to byłam wolny strzelcem dobre trzy lata. Nie była to wtedy, aż tak popularna branża w polskim internecie. Raczej mieszanina dziennikarzy, fotografów, artystów. Nikt nie uczył freelancu, z nim się rodziło we krwi. Ale nawet mimo mojego doświadczenia były sytuacje trudne i nieprzespane noce. Jednak wiele z nich opanowałam, bo miałam wypracowane metody. Doskonale wiedziałam już co i jak chcę robić, w czym się specjalizuję, posiadałam wzory umów z klientami, ogarniętą kwestię księgowości i stałe zlecenia. W razie kompletnej awarii była opiekunka, ale i tak zdarzało mi się pisać artykuły na korytarzu szpitala im. Korczaka we Wrocławiu. Umówmy się, nie piszę tego, aby się pochwalić. To kwestia doświadczenia.

Klientów z reguły nie obchodzą Twoje kłopoty rodzinne, a zrealizowane zadania. Deadline staje się słowem, z którym zasypiasz pomiędzy karmieniami. Zapomnij o babskich forach i pogaduszkach. Zaczniesz umawiać się ze swoimi dziewczynami przez Trello. Jeżeli planujesz zakupy ze swojej wypłaty dla dzieci, porządnie się zastanów. Legendy o odwleczonych terminach, wcale się są takie legendarne. Nie zniechęciłam Cię? To bardzo dobrze.

Czy na pewno jesteś freelancerką?

Inna kwestia jest taka, co obecnie podciągnięto pod freelancing, bo mam wrażenie, że każdą pracę zdalną. Otóż freelancer to someone who works on different projects with different companies instead of being a company employee. Jest to na pewno pewien styl życia, ale jeżeli chcesz na nim naprawdę zarabiać, musisz się mu poświęcić. Można oczywiście pracować mniej, dorabiać tylko od czasu do czasu, ale nie da się zestawić tego z wielogodzinnym freelancingiem, z którego opłacasz rachunki. Klienci lubią rozmawiać, a jeszcze bardziej lubią być słuchani. Dajemy im tę wartość dodaną – czyli nasz czas. A może jednak cały czas wolisz oddać dziecku? To nic złego, po prostu przemyśl swoje decyzje. Ty ryzykujesz najmniej, ale zleceniodawca zdecydowanie więcej, bo on również płaci rachunki.

Chcę się bawić na frilansie – co dalej?

Kiedy jednak stwierdzasz, że ten tryb życia jest odpowiedni, a Twoje dziecko ma dorastać niczym potomstwo Nomadów, nic prostszego. Zapisz się na kurs. Żartuję. Nie zapisuj się, ale najpierw wynotuj swoje mocne strony. Zastanów się, czym chcesz się zajmować. Co Cię tak naprawdę kręci i nie będziesz miała oporów, aby to robić pomiędzy zmianami kolejnej pieluchy. Pisanie kreatywnych tekstów? Świetnie! Poszukaj inspirujących osób, przeglądaj słowniki, dokształcaj się. Szukaj pierwszych zleceń, także za darmo np. dla instytucji charytatywnych i organizacji non-profit. Sprawdź, czy w ogóle to Ci pasuje, zwłaszcza, kiedy nie do końca zgadza się wypłata. Nie licz na kokosy, ale raczej na pokorę. To trudna lekcja, ale warto ją przejść. 🙂 O ile tego chcesz. Naprawdę. 

Freelance

4
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MarekFilipMirkaDom nad jeziorem Recent comment authors
najnowszy najstarszy
Dom nad jeziorem
Gość

Bardzo ciekawy post. Pozdrawiam 🙂

Mirka
Gość

Ahoj,

Nominuje Was do nagrody na najlepszy blog: Mystery Blogger Award
szczegoly tutaj: http://robimysobieraj.blogspot.com/2018/08/nominacja.html

Filip
Gość

Ja jestem zdania, że kobieta w czasie ciąży nie powinna wcale pracować, tak samo przez pierwszy rok po urodzeniu a mąż powinien zadbać o to by na to zarobić.

Marek
Gość

Nie można wierzyć wszystkiemu co piszą freelancerka to ciężki kawałek chleba i niezły zap… Artykuł dobrze radzi by porządnie się zastanowić zanim w to wejdziemy.