Banda trojga – o adopcji zwierząt ze schroniska

Adopcja psa lub kota ze schroniska kojarzy się większości ze szlachetnym celem. Przy okazji jednak warto sobie powiedzieć, że bywa zabawnie. Nawet bardzo. Obdarta futryna drzwi, zasikana kanapa czy pogryzione kozaczki – na ile wyceniasz swoją miłość? 😉 U nas w domu rządzi banda trojga i niektóre działania musieliśmy do nich dostosować. Nie ma zmiłuj. Jeżeli drażni Cię kocikłak na stole albo kałuża na nowych panelach, to może po prostu puść lepiej przelew co roku na jakiegoś bidoka? Dość już zniechęciłam? To teraz o potrójnej adopcji, czyli kot + kot + pies. I co z tego wyszło.

Czytaj dalej

Dom pełen zwierząt – nasze psy

Kiedy miałam 14 lat, wyprowadziliśmy się z rodzicami na wieś. Mój dom rodzinny był zawsze domem pełnym zwierząt. Mieliśmy różne stworzenia. Mama tylko przytakiwała ojcu na jego pomysły, chociaż sama razem ze mną też przemycała zabiedzone koty. Byliśmy często domem „tymczasowym” dla różnych zwierząt, chociaż wtedy taka nazwa nie funkcjonowała. Stawiając nasz nowy dom, chciałabym, aby był podobny do tamtego. Pełen radosnego życia. Dzięki mieszkaniu we własnym domu na wsi, poznałam wiele psich i kocich osobowości. Dziś opowiem Wam o psach, które pojawiły się w moim życiu, a każdy wniósł w nie coś innego.

Czytaj dalej