A teraz pomieszkam sobie na wsi

Tak w sumie to zaczęło się bez większego zadęcia. Po prostu – pomieszkam na wsi. Od x czasu wiedzieliśmy, że nie chcemy mieszkać w mieście. Mieszkanie w miasteczku już też przerobiliśmy. Resztę ideologii do naszych wyborów dorobili inni. Każde życie ma swoje plusy i minusy, a to, że czasami piszę o minusach poprzednich decyzji, nie oznacza, że nagle zacznę sączyć jad na innych. Ja po prostu lubię moje życie na wsi, odnajduję się w niektórych ideach, chociaż tylko przypadkiem wpisały się w trend ucieczki z miasta. Ja już na wsi mieszkałam, a nawet można powiedzieć, że więcej spędziłam na niej czasu niż w wielkim mieście. Dlatego wracam do domu.

Czytaj dalej

Fenomen poranka – jak rozpocząć dobrze dzień

Czy istnieje idealny początek dnia? Już jakiś czas temu światkiem slow life’u wstrząsnęła książka Fenomen poranka (Miracle Morning), w której Hal Elrod przekonuje nas do rytuałów, które uczynią nasz dzień lepszy. Niewątpliwie są to metody, które ktoś daje radę wdrożyć, ale na pewno nie jestem to ja. Nie będę Was przekonywała, że oto zbiór określonych działań, które będziecie skwapliwie realizować, uczyni Wasz dzień lepszy. Fenomen poranka polega na tym, że zły start potrafi zepsuć wszystko co następne. Ale co najbardziej nam doskwiera? Moim zdaniem to brak czasu.

Czytaj dalej