15 lat bloga

Jeżynowa Polana jest moim dojrzałym, blogowym dzieckiem. Powstała, abym mogła dokumentować budowę domu, ale i wesprzeć tych, którzy również chcą zamieszkać na wsi. Muszę jednak wspomnieć, że gdyby nie moja podszyta wiatrem natura, mogłabym świętować dzisiaj prawdziwą i nie byle jaką rocznicę blogowania.  15 lat bloga! Oczywiście nie piszę o Jeżynowej Polanie, lecz o mojej pierwszej publikacji.

15 lat temu napisałam pierwszy post

Naprzeciw mojego domu rośnie wielki, stary dąb – jego liście są koloru ciemnej pomarańczy, co uroczo kontrastuje z kruczoczarnym pniem. Owo drzewo rośnie nad niewielkim stawem, nad którym rano unosi delikatna mgiełka.

Brunatne o tej porze trzciny kołyszą się delikatnie na wietrze, jak gdyby płaczki pochylały swoje głowy nad czyimś grobem… spokojnie i posępnie. Jadąc do szkoły, a jadę do niej przeszło godzinę, oglądam całe to piękno jesiennych lasków i pól.

Lato przeminęło tak szybko, upłynęło na włóczędze polami i bezdrożami. Lubię tę swoją ciszę oraz samotność, kiedy na chwilę jestem tylko ja i przestrzeń. Jeszcze we wrześniu siedziałam na starym pniu drzewa, który leży niedaleko pewnego lasku, a już dni stają się coraz chłodniejsze.

Zatrzymałam ten wpis na pamiątkę, a reszta notatek została przeze mnie skrzętnie ukryta przed światem. Kiedy 9 lat temu zaszłam w ciążę i uznałam, że czas odpocząć od pisania, to skasowałam wszelkie zapiski. Potem jeszcze próbowałam reaktywacji, ale z różnym skutkiem. Ostatecznie osiadłam na Jeżynowej. 🙂 15 lat bloga – kto by przypuszczał! Wszystko zatacza krąg… Znów mamy wrzesień, a ja znów mieszkam na wsi. Tylko trochę inaczej patrzę na świat niż te 15 lat temu, inne plany, inne perspektywy, większy bagaż doświadczeń i wspomnień. 🙂

Przemyślenia

2 Comments

  1. Gratulacje, Aniu! To kawal czasu te 15 lat, ja bujam sie z blogiem dopiero od 7.
    Nie wiem dlaczego w mojej czytelni nie odnawiaja mi sie Twoje posty na blogu, a przez fb nie zawsze uda mi sie trafic na wpis. Wiesz moze dlaczego? Tak dzieje sie np. na bloggerze, kiedy blog jest zamkniety, trzeba samemu pilnowac nowych wpisow. Czy ten blog tez jest „na zaproszenia” czy normalnie publiczny?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *