Fenomen poranka – jak rozpocząć dobrze dzień

Czy istnieje idealny początek dnia? Już jakiś czas temu światkiem slow life’u wstrząsnęła książka Fenomen poranka (Miracle Morning), w której Hal Elrod przekonuje nas do rytuałów, które uczynią nasz dzień lepszy. Niewątpliwie są to metody, które ktoś daje radę wdrożyć, ale na pewno nie jestem to ja. Nie będę Was przekonywała, że oto zbiór określonych działań, które będziecie skwapliwie realizować, uczyni Wasz dzień lepszy. Fenomen poranka polega na tym, że zły start potrafi zepsuć wszystko co następne. Ale co najbardziej nam doskwiera? Moim zdaniem to brak czasu.

Czytaj dalej

Bardzo krótkie plany na 2018 rok

Moje plany na 2018 rok przedstawiają się prawie wyłącznie duchowo. Nie chcę zakładać niczego materialnego, jak to było do tej pory. Przewartościowałam swój sposób postrzegania świata. Czas dziwnie się skurczył. Może trochę w tym podskórnego lęku i niepewności jutra? Nieważne. Podsumowałam również swoje roczne zakupy i szczerze to jeszcze nie osiągnęłam takiego poziomu minimalizmu, jaki chciałam, chociaż na pewno jest dużo lepiej.

Czytaj dalej

Podsumowanie 2017 roku

Napisałam długi wpis o podsumowaniu 2017 roku. O zmianach, braku realizacji niektórych planów i czarnych plamach na tafli pamięci. O tym, jak wiele zawdzięczam niektórym, a że jeszcze więcej sobie. I po tym, jak już napisałam to wszystko, doszłam do wniosku, że jednak się nie ukaże.

Czytaj dalej

Banda trojga – o adopcji zwierząt ze schroniska

Adopcja psa lub kota ze schroniska kojarzy się większości ze szlachetnym celem. Przy okazji jednak warto sobie powiedzieć, że bywa zabawnie. Nawet bardzo. Obdarta futryna drzwi, zasikana kanapa czy pogryzione kozaczki – na ile wyceniasz swoją miłość? 😉 U nas w domu rządzi banda trojga i niektóre działania musieliśmy do nich dostosować. Nie ma zmiłuj. Jeżeli drażni Cię kocikłak na stole albo kałuża na nowych panelach, to może po prostu puść lepiej przelew co roku na jakiegoś bidoka? Dość już zniechęciłam? To teraz o potrójnej adopcji, czyli kot + kot + pies. I co z tego wyszło.

Czytaj dalej

Dom Kamilek Interstyl – pytania i odpowiedzi

Od jakiegoś miesiąca nie ma dnia, aby ktoś nie zapytał mnie o budowę domu. Postanowiłam w tym poście zawrzeć najważniejsze informacje dotyczące projektu Kamilek firmy Interstyl. Piszę z perspektywy nabywcy. Sama szukałam informacji o budowie tego domu w necie i wiem, jak trudno znaleźć coś sensownego. A ponieważ dzisiaj wpadli do nas na kawę kolejni przyszli mieszkańcy swojego Kamilka ;), to jest dobra okazja do podsumowania. No to zaczynamy…

Czytaj dalej

Pozwolenie na budowę – 10 kroków do rozpoczęcia budowy

Ponieważ dużo osób pyta mnie, jak uzyskać pozwolenie na budowę, spisałam wszystko krok po kroku. Pamiętajcie, aby przed zakupem działki sprawdzić aktualny miejscowy plan zagospodarowania terenu, aby upewnić się, co możecie na niej postawić. Tyczy się to zwłaszcza nieprzekraczalnych granic zabudowy. W przypadku domu w technologii drewnianej, procedura nie różni się niczym od tej tradycyjnej. No to zaczynamy!
Czytaj dalej

Pierwszy miesiąc na wsi

Można powiedzieć, że zdecydowanie wszystko stanęło na głowie – pierwszy miesiąc na wsi za nami. Kolejny raz okazało się, że do planowania najlepszy jest… brak planów. Ale po kolei. Widzimy już wszystkie dobre i złe strony naszego wyboru. A zresztą, sami przeczytajcie…
Czytaj dalej

15 lat bloga

Jeżynowa Polana jest moim dojrzałym, blogowym dzieckiem. Powstała, abym mogła dokumentować budowę domu, ale i wesprzeć tych, którzy również chcą zamieszkać na wsi. Muszę jednak wspomnieć, że gdyby nie moja podszyta wiatrem natura, mogłabym świętować dzisiaj prawdziwą i nie byle jaką rocznicę blogowania.  15 lat bloga! Oczywiście nie piszę o Jeżynowej Polanie, lecz o mojej pierwszej publikacji.
Czytaj dalej

Kiedy tworzysz zupełnie inny dom

Myślę, że winna jestem swoim czytelnikom kilka słów wyjaśnienia. Blog ruszył z przytupem. Tak jak i cała budowa. Jak zauważyliście zatrzymałam się w galerii na maju. Czy mam dalsze zdjęcia? Tak – mam. Ale jednak od czasu, kiedy mój Tato odszedł 11 czerwca, dokumentacja fotograficzna nadal nie jest zgrana z karty. Wpisy oczywiście się pojawiały póki… były zaplanowane. W zasadzie jednak to wszystko się zmieniło. Postanowiłam sprzedać mieszkanie i kontynuować budowę, chociaż nie było mi łatwo. I tak gdzieś tam serce do pisania mi uciekło… Rozbita na miliony kawałków – szukałam siebie.
Czytaj dalej

Dlaczego dom utkany z marzeń?

Jeżeli utracisz szczęście, postaraj się je odzyskać. Stwórz sam to, o czym zawsze marzyłeś. Nowe życie nie będzie już takie samo, będzie zupełnie inne. Ale nie martw się – ta inność pozwoli Ci odkryć nowe lądy, niezbadane obszary samego siebie. Moje marzenie o domu na wsi rozwijało się stopniowo, zmieniało i ewoluowało. U jego podstaw jest historia mojej rodziny, mojego dzieciństwa i wielu magicznych miejsc. I dzisiaj właśnie o tym opowiem…
Czytaj dalej