sobota, 3 września 2016

Kiedy przyszedł wrzesień?

Niestety, sierpień był trudnym dla nas miesiącem, mimo nadmorskich wakacji. Walka toczona przez oboje moich rodziców jest bardzo nierówna, ale trzeba cieszyć się każdym dniem. Jeżeli siądę i zacznę płakać, to nic to absolutnie nie zmieni. Żadna rozpacz nie powstrzyma tego, co się dzieje, chociaż to okrutne i niesprawiedliwe.

Zaczyna się wrzesień i definitywnie czas wrócić do bloga. Będą relacje z różnych wydarzeń oraz oczywiście konkursy. Ostatni wygrała Stefania, której serdecznie gratuluję. :)



Razem z mężem doczekaliśmy się w tym roku pierwszoklasisty. Naprawdę, nie wiem, kiedy to minęło, bo pamiętam, jak pisałam, że dopiero się urodził! A tu proszę: tornister i ani się za mną nie obejrzy. Ech ;)

czwartek, 11 sierpnia 2016

Dlaczego gotowanie jest ważne

Dzisiaj niezawodny przepis na naleśniki. To właśnie gotowanie, pieczenie, smażenie... cokolwiek związane z jedzeniem, potrafi trzymać nas w pionie. Nie macie ochoty nic brać do ust? Stres pożera Waszą chęć celebracji życia? Nic nie szkodzi! Na pewno znajdziecie kogoś, dla kogo możecie coś przygotować! Nie trzeba być mistrzem kuchni, warto zaczynać od prostych przepisów. 

Nie trzeba tego robić, aby samemu jeść. Brzmi dziwnie? Wręcz przeciwnie! W czasach, kiedy walczyłam z największą depresją, nie byłam w stanie prawie nic jeść. Ale to nie znaczyło, że trzeba zacząć pożywienie traktować jak wroga. Dlaczego gotowanie jest ważne? Po pierwsze: musimy mieć składniki (co przynajmniej zmobilizuje nas do przeglądu stanu lodówki), wszystko naszykować, przygotować, a potem posprzątać. I tak w pożyteczny sposób możemy postarać się, aby zagospodarować czas i cieszyć się z czyjegoś uśmiechu. To jak?

Naleśniki (na ok. 15 sztuk):
250 g mąki pszennej
1 jajko
250 ml mleka 2%
100 ml wody gazowanej
1/2 łyżeczki oleju
szczypta soli
* opcjonalnie olej do smażenia, ja smażę bez tłuszczu na patelni teflonowej

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy (najlepiej mikserem). Dzięki wodzie gazowanej naleśniki wyjdą bardziej puszyste. Wlewamy niecałą chochelkę na patelnię i smażymy "na oko", na jednej i drugiej stronie na rumiany kolor. 



Same naleśniki nie są słodkie, więc możemy nadziewać je np. mielonym mięsem i pomidorami. Życzę Wam smacznego. Podzielcie się ulubionymi przepisami!

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Sierpień

Od zawsze kochałam sierpień, to mój ulubiony miesiąc w roku. Łączy ze sobą ciepło lato i piękno wczesnej jesieni. Dni nie są tak gorące jak w lipcu, wieczory przyjemnie chłodne, a przyroda wybucha kolorami.


Sierpień to także walka. Moja własna. 3 lata temu w sierpniu u mamy zdiagnozowano nowotwór. Pamiętam, jak silny szok to u mnie wywołało. Siedziałam na ławce i patrzyłam na pole, nad którym krążyły ptaki. Gdzieś w powietrzu wirowało babie lato, unosił się zapach jesieni, a ja się zastanawiałam, ile dano nam czasu. Niedawno nowotwór zdiagnozowano również u mojego taty. Walka rozpoczyna się na nowo. Znowu w sierpniu.

piątek, 22 lipca 2016

Czy warto wspierać akcje w internecie?

Warto, ale trzeba to robić rozsądnie. Przede wszystkim 10 razy sprawdzając KOMU pomagamy, jeżeli nie znamy tej osoby. Nie sugerować się, czy jest to Fundacja, czy osoba prywatna. Także kryterium popularności nie ma tu znaczenia. Ważny jest nasz zdrowy rozsądek i... intuicja.

Najpierw opiszę dwa przypadki ku przestrodze... W 2012 roku pojawił się w sieci blog Misja-Eksmisja, na którym 38-letnia Majka zbierała pieniądze na leczenie nowotworu. Najpierw pisała o swoich zmaganiach z glejakiem. Wstawiała zdjęcia siebie bez włosów, opisywała przebieg kuracji, ale także życie rodzinne, posunęła się nawet do zapisania do fundacji i... koncertu charytatywnego. Majka istniała naprawdę. Choroba nie. Przynajmniej nie onkologiczna. Blogerka wpadła, bo opublikowała sfałszowane wyniki badań, które miały potwierdzić jej nagłe ozdrowienie. Koncert odbył się 10 marca 2013 r. w Warszawie - na szczęście pieniądze trafiły do innego potrzebującego. O wszystkim można przeczytać w Gazecie Pomorskiej i Dzienniku Toruńskim. Sprawą zajęła się prokuratura.

wtorek, 19 lipca 2016

Porządkujemy dokumenty - cz. I !

Nie jestem perfekcyjną panią domu, ale pracując w systemie home-office, pisząc pracę doktorską i ogarniając wiele innych tematów, zwyczajnie muszę być zorganizowana. Dzisiaj opowiem Wam, jak skutecznie uporządkować dokumenty na własnym przykładzie. Może akurat coś z tego zaczerpniecie. Dzisiaj część pierwsza, czyli jak segregować pliki na komputerze. Opcja dla Windowsa, bo jego używam :)

Bałagan na pulpicie to Wasza zmora? Czas się jej pozbyć.